top of page
Zen Garden - Psychedelic Integration

Miejsce, które odwiedzają bogowie, czyli czym są doświadczenia psychodeliczne

Zacznijmy od tego, czym są psychodeliki: wg Wikipedii jest to grupa substancji psychoaktywnych wywołujących zmiany percepcji, świadomości, sposobu myślenia oraz sposobu odczuwania emocji. Psychodeliki staja sie coraz popularniejsze (zarówno w kontekście użycia ‘’ceremonialnego’’, rekreacyjnego jak i klinicznego), co skutkuje zmianami w ich statusie prawnym, na razie co prawda dopiero w Stanach Zjednoczonych. Na uniwersytetach, także w Polsce, prowadzone są próby kliniczne z zastosowaniem psylocybiny.  Pojawiają sie glosy, ze psychodeliki są nadzieja dla psychiatrii, szansa dla cierpiących na lekooporna depresje, PTSD, zaburzenia odżywiania czy OCD, którym tradycyjna farmakoterapia ma niewiele do zaoferowania poza kontrola objawów. Jesteśmy świadkami przejścia od demonizacji i stygmatyzacji do wręcz idealizacji doświadczeń psychodelicznych. 
 

Psychodelik dosłownie znaczy ‘’objawiający dusze (’’ psyche ‘dusza’; delos ‘ujawnić’, ‘objawić’). Nazwa ta nawiązuje do podstawowej właściwości tych substancji: Według Stana Grofa, czeskiego psychiatry i badacza LSD, psychodeliki to „niespecyficzne wzmacniacze” ludzkiej psychiki – wzmacniają wszelkie treści istniejące w umyśle, świadome lub nieświadome. Jeśli dodamy do tego słowa James Hillmana, analityka jungowskiego, opisującego dusze nie tylko jako żywioł, obszar lub wymiar, ale raczej jako perspektywę, sposób patrzenia polegający na pogłębianiu, dostrzeganiu I głębokim wglądzie, zobaczymy, dlaczego psychodeliki jak żadne inne substancje mają potencjał wydobywania tego co ukryte w mrokach psychiki.

 

Dlaczego to doświadczenie dla wielu osób ma wartość lecznicza i transformująca? Wiele słyszy sie o trudnych doświadczeniach, bad tripach - w jaki sposób przerażające, niezrozumiale i przytłaczające doświadczenia mogą mieć wartość uzdrawiającą?

Jest wiele sposobów rozumienia leczniczych mechanizmów działania psychodelików: od neurobiologicznych (za pośrednictwem systemu serotoninergicznego oraz regulacji sieci neuronalnych) przez poznawcze (redukowanie sztywności poznawczej) po psychodynamiczne (uwolnienie stłumionych afektów, uświadamianie wypartych treści psychicznych, wspieranie wglądów). Ja chciałabym przedstawić kolejna perspektywę, oparta na psychoanalizie jungowskiej.

Wg Junga, przyczyna cierpienia doświadczanego przez współczesnego człowieka jest utrata kontaktu ze świętością, rozumiana jako doświadczenie wymiaru, który wywołuje zachwyt, ekstazę, lecz także grozę: może być przerażający w swojej mocy i intensywności. W przeciwieństwie do codziennego, ‘świeckiego’ wymiaru, świętość jest w naszej kulturze odbierana jako coś odmiennego i obcego. Na opisanie świętości Jung używał terminu ‘numinosum’ opisującego doświadczenie zmiany świadomości niezależne od ludzkiej woli; doświadczenie pobudzające, oszałamiające i kierujące ku odmiennym wymiarom. Zarówno ‘świętość’ jak i ‘numinosum’ są słowami połączonymi z koncepcja duszy: twórczej, świętej siły życiowej, która nasyca wszystko energia I znaczeniem. Siły, bez której usychamy. 

 

’Każda forma przez sam fakt istnienia jako taka osłabia sie i zużywa; aby na nowo nabrać wigoru, musi zostać na powrót, choćby tylko na jedna chwile, wchłonięta w to, co bezpostaciowe; musi zostać ponownie włączona w jedność pierwotna, z której wyszła; innymi słowy - musi powrócić do ‘’chaosu’’’’ (M. Eliade, Mit wiecznego powrotu.) Po raz pierwszy w dziejach świata żyjemy w kulturze pozbawionej rytuałów w prawdziwym znaczeniu tego słowa: obrzędu nie będącego tylko szeregiem powtarzanych czynności, lecz wehikułem wprowadzającym do sfery ‘sacrum’, drzwiami otwierającymi sie w codzienności, szczelina istnienia, przez która wpada i światło, i mrok. Żyjemy w świecie pozbawionym kontaktu ze świętością, z tym co wykracza poza materialna codzienność, a na poziomie psychologicznym – ego. Substancje psychodeliczne zwiększają entropie w sieciach neuronalnych (entropia jest miarą nieuporządkowania jakiegoś układu). Rozpuszczają sztywne struktury, pozwalają zanurzyć sie w wodach pierwotnego chaosu – aby możliwe było psychologiczne odrodzenie. 
 

Kiedy czytałam o uzdrawiających ceremoniach Indian Navajo, o tworzeniu obrazów z piasku, które nazywane są’’: miejscem, które odwiedzają bogowie’ (Place where gods come and go’), pomyślałam, ze to przepiękne określenie opisuje istotę doświadczenia psychodelicznego: tworzenie świetnej przestrzeni, w której mogą pojawić sie ‘bogowie’: archetypowe energie z głębszych warstw psychiki. 

 

 ‘’Niech przydarza ci się wszystko: piękno i przerażenie’’ czyli o psychodelicznej integracji
 

Ten cytat z Rilkego ‘Wiersze miłosne do Boga’ dotyka istoty integracji doświadczeń psychodelicznych: gotowość do przyjęcia wszystkiego, co sie pojawia. Akceptacja tego, że nie treść czy forma doświadczeń jest tutaj istotna, ale sam fakt zanurzenia sie w świętej przestrzeni ma potencjał uzdrawiający.


Doświadczenia psychodeliczne traktuje jak wszystkie inne ‘’objawiające dusze’’ doświadczenia, z którymi pracuje w psychoterapii: sny, fantazje, wyłaniające sie z nieświadomości obrazy, symptomy fizyczne. Staram się je pogłębiać, dawać im miejsce, odnajdywać znaczenie. Szukać sposobu na ich ucielesnienie i uczłowieczenie: w taki sposób, by nie utraciły swojego świętego charakteru. Głęboko wierze, że doświadczenie psychodeliczne nie jest sztuka dla sztuki, czy celem samym w sobie. Zanurzenie w chaosie ma pomoc w realizacji swojego potencjału, twórczości, budowaniu głębszych związków z ludźmi. Niech dotkniecie świętości pomaga w pełnym, świadomym byciu tu i teraz. 


Celem niniejszego tekstu nie jest zachęcanie nikogo do używania psychodelików, lecz jedynie przedstawienie mojego punktu widzenia na role jako te doświadczenia mogą spełniać w procesie osobistego rozwoju oraz w jaki sposób mogą być integrowane w procesie psychoterapii. 
Jeśli przeżyłeś/as trudne, intensywne doświadczenie po zażyciu substancji lub w innych okolicznościach (medytacja, praca z ciałem, intensywne przeżycie emocjonalne) i jesteś w procesie psychoterapii: porozmawiaj o tym ze swoim psychoterapeutą/ka. Zapraszam także do mnie: psychoanaliza jungowska jest wspaniałym narzędziem do pracy z doświadczeniami pochodzącymi z poszerzonych stanow świadomości. 

bottom of page